Posty

Wyświetlanie postów z 2014

Zastanawiające

Był wietrzny, choć pogodny poranek, chmury szybko płyneły po niebie, co chwila odsłaniając jego błekit. Gałęzie uginały się to w jedną to w drugą stronę pood naporem wiatru. Zacisze własnego domu było ciepłym, przemiłym schronieniem, dawało poczucie bezpieczeństwa. Za oknem parę ptaków walczyło z wiatrem,próbowało lecieć przed siebie w poszukiwaniu czegoś do jedzenia, z determinacją godną podziwu machały skrzydłami, cieły powietrze, by wiatr tak dla nich srogi nie wygrał i nie zepchnął ich w dół. Z zacisza swojego pokoju, wyglądało to jak zmaganie Dawida z Goliatem, heroiczna walka o przeźycie. I to ptaki o dziwo ją wygrywały, płyneły na przód podczas tego wietrznego sztormu. Instynkt, to jest to co sprawiało, że mimo wiatru, mimo tak nieprzyjemnej pogody,...

Pokój z widokiem

Obraz
Zamknięty w czterach ścianach, w celi którą sam sobie stworzyłem staram się uwolnić, od sumienia, od zła, od myśli. Ściany stają się coraz mniejsze, są coraz bliżej siebie, zmniejszając i ttak mały świat to zera. Powoli i systematycznie zamykają mnie, zamykam się na świat, na ludzi, zdarzenia, na wszystko co mnie otacza. Pozwalam by i tak już mały pokój stał się jeszcze mniejszy, by było tam miejsce tylko dla mnie. Patrząc w okno zastanawiam się czy tak właśnie musi być, gdzie popełniłem błąd, gdzie zawiodłem, że ten pokój stał się moim wiezieniem. Całkiem opadając z sił, mogę już tylko patrzeć, choć przez okno, które pokrywa brud złudzeń, nie widać od dawna przeblysku marzeń, nie widać już nic prócz ciemności i bólu. Bólu oddechu, bólu myśli, bolu posiadania uczuć. Ten widok kiedyś tak piękny, tak nieralnie prawdziwy, tak bliski, że wystarczyło tylko otworzyć okno i można było go dotknąć, on już nie powróci, zniknął. Zamieniony w suchą pustynie, na której nie rośnie nic, na któr...

Lot

Obraz
Spadam, jestem wolny jak ptak. Rozkladam rece i ta chwila trwa wiecznie w moim umysle, nareszcie wolny. Nieuchronna rzeczywistosc zbliza sie do mnie jak ziemia, ale nie przejmuje sie tym, warto zaplacic taka cene za ta chwile, wolnosc jest bezcenna. wszyskto zostawilem za soba, nic mnie nie poruszy, zamykam oczy i smakuje to uczucie. rozplywam sie w swiecie marzen, pragnien i nieskonczonej wolosci. ziemia zbliza sie z zawrotna predkoscia, swist powietrza zaglusza wyrzuty sumienia, moje i tak martwe cialo przecina atmosfere niczym noz tort. ziemia coraz blizej, nieuchronny koniec pieknego lotu, jeszcze tylko chwila i upadek stanie sie faktem. w ostatnich chwilach wykrzykuje wszystko, oczyszczam sie. po czym me cialo z cala moca uberza o powierzchnie. umarlem i dobrze mi z tym. nareszcie wolny w wiecznym swobodnym spadaniu...

Daleka droga do....

Obraz
Ołowiane chmury zwisały nad gładkim dywanem asfaltu, powoli nabieraliśmy prędkości. Miarowa praca silnika niemalże usypiała, koła pchane mocą drzemiących w nim koni mechanicznych zaczynały kręcić się coraz szybciej. Krople deszczu rozbijały się na przedniej szybie. Nadal nabieraliśmy prędkości, prędkości dającej wolność, budzącej lęk, tej prędkości, którą tak uwielbiamy. Głośna muzyka w uszach nie potrafiła zagłuszyć silnika, który grał swoja najwspanialszą melodię. Czuując jeggo wibracje, czułem się wspaniale, wszystko inne przestawało istnieć, jakby moje zycie zostało gdzieś za mną, w tej chwili liczył się tylko czarny pas drogi, liczyła się droga. Uczucie niebieńskiego spokoju pojawiło się przy 180km/h, po kolejnych 10 nastąpiła ekstaza. Kolejny zakręt, długa prosta, znów zakręt, jazda ku lepszemu, najlepsza jazda. Mocny bas uderzył z głośników, nie pozostawiając wątpliwości, co do tego, że mimo niesprzyjającej aury to jest cudowny dzień i to uczucie jeszcze na długo zagości ...

Cisza przed burzą...

Obraz
Było to na tyle niedawno by pamiętać, a na tyle dawno by pewne szczegóły uszły z pamięci. Dzień nie był nadzwyczajny, ciepły snoneczny, w powietrzu czuć było zbliżającą się burze. I ta burza nadeszła, ale nie taka na którą wszyscy czekali. Burza zaczęła sie tak nagle, jak tylko nagle może się zacząć. Pierwsze gromy uderzyły tam gdzie najmniej się tego spodziewał, wiedział, miał pełną świadomość, że to tylko początek, że nawałnica może i zapewne przybierze na sile. Miał jedynie nadzieję, że przed głównym uderzeniem zdąży zebrać się w sobie, skupić całą swoją energię na tym, by przetrwać, by wygrać, albo chociaż umrzeć próbując. Niebo nad jego głową zrobiło się tak ciemne jak jego myśli, blask słońca już dawno przestał istnieć, nie dodawał otuchy, lecz sprawiał, że chmury stawały się ciemniejsze i bardziej złowrogie, grzmoty i błyski dochodziły do niego z oddali, niczym echo zbliżającej się bitwy. Z każdą minutą zmniejszając dystans, powoli niespiesznie realne stawało się to co nieunikni...

Wyprawa przez życie

Obraz
Wyprawa ta drogi czytelniku, nie będzie turystycznym wyjazdem, nie będzie przewodnika z mapami, który prowadząc Cię będzie pokazywał najciekawsze miejsca. Nie spodziewaj się po tej wyprawie konkretnego planu, lecz przygotuj się na podróż z plecakiem pełnym doświadczeń, mysli, wspomnień, uczuć i emocji po świecie wyobraźni, miejsc i ludzi, którzy pojawili się na tej drodze. Sam sobie będziesz, sterem i okrętem, tylko pozwól by słowa tu zawarte sprawiły by Twa wyobraźnia kierowała tym statkiem .

Pewnego razu wieczorem...

Obraz
Był to letni wieczór, jeden z tych, które na długo zapadają w pamięć. Słońce powoli układające się do snu schodzi coraz niżej, ptaki śpiewają swoje kołysanki. Gdy człowiek stojący na tarasie odpala papierosa, zaciąga się powoli, rozgląda się i odnajdując jeden punkt na widnokręgu wpatruje w niego uparcie. Zatopiony we własnych myślach, nie dostrzega życia, ktore cały czas płynie wokół niego. Świat przestaje istnieć, a on jak samotny okręt dryfuje bez żagli po bezkresnym oceanie wlasnych myśli. Nie zamierza zawitać do żadnego z portów, nie chce cumowac przy żadnej przystani, pragnie by fale wyobraźni pchały go niespiesznie choćby w otchłań burzliwych wspomnień, choćby w sztormy złych myśli. To jego sposób na wolność. Dopala papierosa, wyrzuca go szybkim ruchem nadgarstka i wraca do realnego życia.

Pewnego razu gdzieś

Obraz