Pokój z widokiem

Zamknięty w czterach ścianach, w celi którą sam sobie stworzyłem staram się uwolnić, od sumienia, od zła, od myśli. Ściany stają się coraz mniejsze, są coraz bliżej siebie, zmniejszając i ttak mały świat to zera. Powoli i systematycznie zamykają mnie, zamykam się na świat, na ludzi, zdarzenia, na wszystko co mnie otacza. Pozwalam by i tak już mały pokój stał się jeszcze mniejszy, by było tam miejsce tylko dla mnie. Patrząc w okno zastanawiam się czy tak właśnie musi być, gdzie popełniłem błąd, gdzie zawiodłem, że ten pokój stał się moim wiezieniem. Całkiem opadając z sił, mogę już tylko patrzeć, choć przez okno, które pokrywa brud złudzeń, nie widać od dawna przeblysku marzeń, nie widać już nic prócz ciemności i bólu. Bólu oddechu, bólu myśli, bolu posiadania uczuć. Ten widok kiedyś tak piękny, tak nieralnie prawdziwy, tak bliski, że wystarczyło tylko otworzyć okno i można było go dotknąć, on już nie powróci, zniknął. Zamieniony w suchą pustynie, na której nie rośnie nic, na którą ktoś od czasu do czasu rzuci ziarno dobroci, szczęścia. Ziarno to po pewnym czasie umiera, pozbawione wody, oddychające powietrzem, pełnym brudu i zła. Nie ma szans, nie potrafiąc sie przebić przez twardą skorupe ziemi, tej ziemi za oknem. Ziemi, ktora była świadkiem wielu bitew, przegranych bitew o własny los. Twardniejac z czasem by już nie pojono jej krwią, przestała rodzić plony, przestała dawac natchnienie, przestała mnie karmić dobrem, którego tak potrzebowałem. Stała się martwa, jak ten człowiek który widzi ja z okna, stała sie martwa jak ja. Gdzie ja wtedy byłem? Walczyłem, ze sobą z całym światem, o te pięć minut szczęścia, o swoj los. Lecz teraz stoje w oknie i przecierajac brudną szybę staram sie znow przywołać w pamięci ten piękny widok. Nie mogę sie ruszyć, nie potrafię, resztkami energi z uporem maniaka chcę wytrzec to okno i znów je otworzyć, lecz ono jak gdyby wiedziało, jakby czuło, i zamyka się jeszcze bardziej... Więc stoję w nim i czekam, aż mnie ktoś przytuli, aż znajdzie się ktoś kto z bije tą szybę....

Komentarze