Zastanawiające
Był wietrzny, choć pogodny poranek, chmury szybko płyneły po niebie, co chwila odsłaniając jego błekit. Gałęzie uginały się to w jedną to w drugą stronę pood naporem wiatru. Zacisze własnego domu było ciepłym, przemiłym schronieniem, dawało poczucie bezpieczeństwa. Za oknem parę ptaków walczyło z wiatrem,próbowało lecieć przed siebie w poszukiwaniu czegoś do jedzenia, z determinacją godną podziwu machały skrzydłami, cieły powietrze, by wiatr tak dla nich srogi nie wygrał i nie zepchnął ich w dół. Z zacisza swojego pokoju, wyglądało to jak zmaganie Dawida z Goliatem, heroiczna walka o przeźycie. I to ptaki o dziwo ją wygrywały, płyneły na przód podczas tego wietrznego sztormu. Instynkt, to jest to co sprawiało, że mimo wiatru, mimo tak nieprzyjemnej pogody, one nadal płyneły po niebie. To ciekawe jak wielką siłę ma taki mały ptak gdy chodzi o jego przeżycie, jak walczy choćby z całym jego światem o to by przetrwać. Włanie wtedy przyszło mi na myśl, że my ludzie coraz rzadziej korzystamy z tak potrzebnego nam daru jak instynkt, przecież to on i nasza inteligencja, dokonały tego, że nasz gatunek sie rozwija, a my tak zadufani w sobie zapominamy o najważniejszym, te dwie cechy, współistnieją ze sobą jak Ying i Yang, jak noc i dzień i aby w pełni korzystać z dobrodziejstw, jakimi obdaźyła nas Matka Natura, powinniśmy na równi korzystac z jednego i drugiego. Zamiast tego, otaczamy się techniką, ktorą chcemy zastąpić to co w nas najcenniejsze, tworzymy maszyny, maszyny które mają za nas myśleć, za nas istnieć, gdy my będziemy źyli. Nie potrafimy już funkcjonować bez techniki, bez nowinek, internetu, telefonu, komputera. To one z czasem zastępują nam bliskich, jakgdyby to one mogły dać nam szczęście. Nie potrafimy tak jak te ptaki, bez pomocy, samemu walczyć z wiatrem, który wieje w naszym życiu. Nie dajemy rady samemu pokonywać pewnych przeciwności, choć bylibyśmy w stanie tego dokonać. Zapominamy, zatracamy się w egoiźmie własnej inteligencji, odsuwając się od instynktu, który pozwalał nam przetrwać tysiąclecia. Patrząc na ptaki zrozumiałem jaki jestem słaby...
Komentarze
Prześlij komentarz